Jak fotografować po wodą i jak poradzić sobie ze zjawiskiem załamania światła?

 

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Kompletny system

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą

W maju br. odbyła się premiera zapowiadanych wiele miesięcy wcześniej obiektywów Olympus M.ZUIKO DIGITAL ED 8 mm Fisheye f/1.8 PRO oraz Olympus M.ZUIKO DIGITAL ED 7-14 mm f/2.8 PRO. Tym samym system Mikro Cztery Trzecie wzbogacił się o dobre optycznie i znakomicie wykonane obiektywy szerokokątne. Dzień ten był ważny nie tylko dla osób zainteresowanych fotografią krajobrazową, ale także wielu miłośników fotografii podwodnej korzystających z systemu MIkro Cztery Trzecie. Po pierwsze doczekali się oni w końcu jasnego rybiego oka, które doskonale nadaje się do uwieczniania podwodnego świata. A jakby tego było mało wraz z obiektywem zaprezentowano współpracujący w nim port kopułowy do obudów podwodnych.
Olympus M.ZUIKO DIGITAL ED 8 mm Fisheye f/1.8 PRO to jasne rybie oko, na które czekało wielu nurków

Olympus M.ZUIKO DIGITAL ED 8 mm Fisheye f/1.8 PRO to jasne rybie oko, na które czekało wielu nurków

Nie wszyscy wiedzą, że Olympus jest jedynym producentem bezlusterkowców, który do większości swoich aparatów z wymienną optyką oferuje również obudowy podwodne. Choć nurkowanie z Olympusami sprawiało nam wiele radości, to w systemie wciąż brakowało rybiego oka i dedykowanego portu kopułowego. Co prawda mogliśmy korzystać z portu PPO-E04 i obiektywu Olympus Zuiko Digital 8 mm f/3.5 ED Fish-Eye, jednak ze względu na fakt, iż produkty te były projektowane do lustrzanek Cztery Trzecie, to chcąc z nich korzystać w połączeniu z bezlusterkowcami O-MD musieliśmy zaopatrzyć się w odpowiednie adaptery. Niestety powodowało to wzrost wydatków, a także rozmiarów i wagi całego systemu. Wraz z premierą M.ZUIKO DIGITAL ED 8 mm Fisheye f/1.8 PRO oraz portu problemy te odeszły w niepamięć.

Olympus PPO-EP02 to pierwszy port kopułowy Olympusa zaprojektowany dla systemu Mikro Cztery Trzecie.

Olympus PPO-EP02 to pierwszy port kopułowy Olympusa zaprojektowany dla systemu Mikro Cztery Trzecie.

Zanim opowiemy nieco więcej na temat portu kopułowego i wyjaśnimy dlaczego jest on tak ważny dla osób zajmujących się fotografią podwodną, przyjrzymy się nieco bliżej całemu systemowi akcesoriów podwodnych dla bezlusterkowca Olympus OM-D E-M1, a w szczególności dedykowanej do aparatu obudowie PT-EP11.

PT-EP11 - podwodna obudowa do Olympusa E-M1

PT-EP11 – podwodna obudowa do Olympusa E-M1

Cały system bazuje na wspomnianej obudowie PT-EP11, do której możemy zastosować wiele akcesoriów. Znajdziemy wśród nich nie tylko odpowiednie uchwyty ułatwiające operowanie sprzętem pod wodą, ale również lampy błyskowe, jak i adaptery do ich mocowania. Nie zabrakło też światłowodów pozwalających wyzwalać zewnętrzne flesze oraz ciężarków pozwalających dopasować pływalność całego zestawu. Jest to o tyle ważne, że sprzęt o zbyt ujemnej pływalności (tonący) będzie nam ciążyć pod wodą, natomiast zestaw mający pływalność mocno dodatnią (unoszący się na powierzchni) pod wodą będzie trudny do utrzymania.

Obudowa Olympus PT-EP11

Obudowa Olympus PT-EP11

Rysunek ten nie robi jednak tak dużego wrażenia, jak ten zamieszczony w niniejszym pliku PDF, gdzie zaprezentowano wszystkie obiektywy M.ZUIKO, które możemy wykorzystać w systemie wraz z odpowiednimi akcesoriami. Okazuje się, że producent dał nam możliwość nurkowania zarówno z większością szerokokątnych obiektywów ze swojej oferty, a nawet z tymi o ogniskowej sięgającej 75 mm. Nie zabrakło też rozwiązań dla miłośników podwodnej makrofotografii, gdyż możemy skorzystać zarówno z M.Zuiko Digital 60 mm f/2.8 ED Macro, jak i innego obiektywu w połączeniu ze specjalnym konwerterem zwiększającym skalę odwzorowania.Przejdźmy teraz do omówienia obudowy PT-EP11.

2. Obudowa Olympus PT-EP11

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11
Obudowa Olympus PT-EP11 wzorem wcześniejszych modeli dla bezlusterkowców Mikro Cztery Trzecie została wykonana z poliwęglanów. Jest ona wodoszczelna do głębokości 45 m, a jej wytrzymała konstrukcja nie tylko chroni aparat przed wodą, lecz także przed uderzeniami i upadkami na lądzie. Wodoszczelność zapewnia sporych rozmiarów o-ring umieszczony wokół tylnej ścianki, która w całości jest otwierana.

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11
Sam proces otwierania obudowy, umieszczania w niej aparatu i zamykania jest dziecinnie prosty. Aparat w zasadzie wpasowuje się sam i nie ma możliwości, aby niewłaściwie go zamontować, a za zamknięcie odpowiada duże i wygodne pokrętło z automatyczną blokadą.

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11
Nic nie zmieniło się też w kwestii możliwości kontroli szczelności obudowy, gdyż poniżej szybki chroniącej ekran LCD producent umieścił okienko monitorowania dla detekcji przenikania wody, czyli zastosował dokładnie to samo rozwiązanie, co w przypadku obudowy do E-M5.

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11
W wnętrzu obudowy znajdziemy też specjalne miejsce, gdzie możemy umieścić saszetkę z żelem higroskopijnym, który zapobiega parowaniu soczewek obiektywu i portu.PT-EP11 daje nam dostęp do niemal wszystkich manipulatorów znajdujących się w aparacie. Bez problemów możemy zatem korzystać z dwóch pokręteł do ustawień wybranych parametrów, a także dźwigni zmieniającej ich funkcjonalność oraz koła wyboru trybów.

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11
Na obudowie odnajdziemy też bez problemu niemal wszystkie guziki odpowiadające tym umieszczonym na korpusie aparatu. Wyjątek stanowią tu dwa programowalne przyciski zlokalizowane przy bagnecie obiektywu. Zastosowanie wymiennych portów nie pozwoliło na dostęp do nich. Na szczęście funkcje, które są domyślnie przyporządkowane do tych guzików, bez problemów możemy przyporządkować do wybranych przycisków funkcyjnych.

 

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11
Skoro wspomnieliśmy o możliwości wymiany portów, to warto nieco bardziej zgłębić ten temat. W przypadku obudów do aparatów serii PEN musieliśmy korzystać z zamontowanego na stałe portu płaskiego. Co prawda mógł on być zdemontowany przy użyciu śrubokręta po odkręceniu odpowiednich śrub, jednak w ofercie Olympusa nie było portu, który moglibyśmy zamontować w jego miejsce, a cały proces demontażu nie należał do wygodnych. W przypadku obudowy do E-M5 użytkownicy otrzymali możliwość łatwej zmiany portu. Czynność ta nie stwarza najmniejszych problemów, bowiem po przesunięciu blokady wystarczy obrócić duży pierścień i ściągnąć port, po założeniu nowego portu jedynie zaciskamy pierścień, a blokada zamyka się samoczynnie. Proces ten zajmuje zaledwie kilka sekund (co ilustruje poniższa animacja) i pozwala cieszyć się niemal nieograniczonymi możliwościami konfiguracji obudowy.


Po zamontowaniu portu kopułowego okazało się, że cały zestaw jest bardzo kompaktowy w stosunku do tego, do czego przyzwyczaił nas port płaski.
Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Obudowa Olympus PT-EP11
Obudowa została również wyposażona w system umożliwiający wyzwalanie zewnętrznych lam błyskowych. Odbywa się to za pomocą światłowodów, które możemy podpiąć do znajdujących się nad logotypem złącz. Należy tu jednak skorzystać ze znajdującej się w zestawie z E-M1 zewnętrznej lampy błyskowej, którą umieszczamy w obudowie wraz z korpusem aparatu.Jednak korzystając z portu kopułowego ani przez moment nie odniesiemy wrażenia, że za niewielkimi rozmiarami idzie słaba jakość wykonania. Wbrew przeciwnie – korpus PPO-EP02 wykonano z odlewu aluminiowego i hartowanego szkła wysokiej jakości i zachowuje on wodoszczelność do głębokości 60 m.Na koniec omawiania obudowy Olympus PT-EP11 warto wspomnieć jeszcze o specjalnej lupie powiększającej wizjer. Mimo fotografowania w masce do nurkowania, wciąż mamy 100% widoczności dużego wizjera elektronicznego, w jaki wyposażono E-M1. Z pewnością docenią to osoby nie lubiące korzystać z trybu Live View oraz nurkowie fotografujący w silnym słońcu, które przeszkadza podczas kadrowania za pomocą ekranu LCD.

3. Port kopułowy i port płaski

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Port kopułowy i port płaski
Wyjaśnimy teraz, dlaczego tak sporo uwagi przykładamy do obecności portu kopułowego w systemie akcesoriów podwodnych. Wszystko za sprawą zjawiska refrakcji, czyli załamania światła. Jest ono wynikiem różnej prędkością światła w ośrodkach o różnych gęstościach, na granicy tych ośrodków następuje załamanie (ugięcie) światła. Jego zasadę ilustruje poniższy rysunek.

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Port kopułowy i port płaski
Jednak przedstawia on nieco uproszczoną sytuację, gdyż dotyczy załamania na granicy powietrze-woda, a należy pamiętać, że oko nurka oddzielone jest od obserwowanego, podwodnego obiektu granicami woda-szkło i szkło-powietrze, gdyż ma on założoną maskę. Podobnie rzecz się ma w przypadku obiektywu, przed którym znajduje się szkło będące częścią portu. Rozważmy więc przypadek, gdy szybka ta jest płaska, czyli mamy do czynienia z tzw. portem płaskim, np. Olympus PPO-EP01.

W wyniku innego załamania światła związanego z innym współczynnikiem załamania dla powietrza i wody, zawęża się pole widzenia obiektywu.

W wyniku innego załamania światła związanego z innym współczynnikiem załamania dla powietrza i wody, zawęża się pole widzenia obiektywu.

W wyniku refrakcji światło wpadające do obiektywu na granicy jego pola widzenia w rzeczywistości wpada do portu obudowy pod mniejszym kątem, czego wynikiem jest zawężenie pola widzenia obiektywu, a co za tym idzie wydłużenie jego efektywnej ogniskowej. Dokładna wartość jest jednak zależna od tego z jaką wodą mamy do czynienia, gdyż inaczej sytuacja wygląda w słonej wodzie, a inaczej w słodkiej. Winny wszystkiemu jest różny współczynnik załamania światła, jednak współczynnik wydłużenia ogniskowej oscyluje w okolicach 1.33 raza. W rezultacie, korzystając z płaskiego portu, rybie oko o polu widzenia 180 stopni zmieni nam się w obiektyw o polu widzenia 97 stopni. To jednak nie wszystkie konsekwencje refrakcji. Schodząc pod wodę zauważymy, że obserwowane obiekty są powiększone (maksymalnie o 1.33x) i znajdują się bliżej.Spójrzmy jak przekłada się to na nasze zdjęcia.

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Port kopułowy i port płaski

Problem związany z wydłużeniem ogniskowej pod wodą i zawężeniem kąta widzenia ilustrują poniższe przykłady. Wystarczy porównać odstępy między prętami w ogrodzeniu, które pod wodą są wyraźnie większe niż na powierzchni.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-PL5 i obiektywem M.Zuiko Digital 9–18 mm f/4.0–5.6 ED na 9 mm przy zastosowaniu portu płaskiego.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-PL5 i obiektywem M.Zuiko Digital 9–18 mm f/4.0–5.6 ED na 9 mm przy zastosowaniu portu płaskiego.

 

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-PL5 i obiektywem M.Zuiko Digital 9–18 mm f/4.0–5.6 ED na 18 mm przy zastosowaniu portu płaskiego.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-PL5 i obiektywem M.Zuiko Digital 9–18 mm f/4.0–5.6 ED na 18 mm przy zastosowaniu portu płaskiego.

A jak sprawa wygląda przy zastosowaniu portu kopułowego? Spójrzmy na poniższe zdjęcie.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-M1 i obiektywem M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO przy użyciu portu kopułowego.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-M1 i obiektywem M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO przy użyciu portu kopułowego.

Widzimy, że obiekty znajdujące się pod wodą nie są na zdjęciu powiększone (a nawet nieco pomniejszone) – to jedna z cech portu kopułowego. Kolejną jest brak zwężenia kąta widzenia i wydłużenia ogniskowej obiektywu, gdyż port kopułowy, ze względu na swój kształt działa jak dodatkowa soczewka w obiektywie.

Stosując port kopułowy przed obiektywem znika problem z zawężeniem pola widzenia.

Stosując port kopułowy przed obiektywem znika problem z zawężeniem pola widzenia.

Pierwszą z nich jest wybór punktu ostrości, gdy fotografujemy jednocześnie elementy podwodne, jak i te znajdujące się na powierzchni. Na wspomnianym przykładowym zdjęciu skały w tle oraz głowy nurków znalazły się w głębi ostrości, lecz niestety ich nogi już nie, bowiem pod wodą aparat zarejestrował ich wirtualny obraz, który oddalony był jakieś 20-30 cm od kopuły. Gdy ostrość ustawimy na elementy podwodne, to niestety w takiej sytuacji krajobraz na powierzchni może być poza głębią ostrości, co ilustruje poniższy przykład. W tej sytuacji możemy ratować się przymykaniem przysłony (choć tutaj i tak wynosiła ona f/5, co przy ogniskowej 8 mm daje sporą głębię na matrycy 4/3), lub odpowiednim doborem planu podwodnego i scenerii na powierzchni.Niestety zaprezentowane zdjęcie uwidoczniło pewną wadę portu kopułowego. To że nie powoduje on powiększenia obrazu i zawężenia kąta widzenia, nie oznacza, że światło nie ulega załamaniu po przejściu z wody do powietrza poprzez szklany port. Załamuje się ono, jednak w inny sposób niż ma to miejsce w porcie płaskim. Port kopułowy projektuje się dla konkretnych modeli obiektywów dobierając odpowiednio jego promień wewnętrzny i zewnętrzny, a także tak ustala się położenie portu względem obiektywu, aby środek sfer tworzących kopułę znajdował się jak najbliżej punktu nodalnego. Dzięki temu możemy sprawić, że promienie światła nawet na brzegu pola widzenia obiektywu będą padać prostopadle do płaszczyzny stycznej z kopułą portu i nie ulegną załamaniu. Pozwala to wyeliminować wspomniany problem z zawężeniem kąta widzenia. Stosując port płaski promienie z brzegu pola widzenia padają na niego pod dużym kątem i ulegają załamaniu.Jednak należy mieć na uwadze, że do obiektywu docierają także promienie, które są równoległe do osi optycznej, ale nie pokrywają się z nią. W przypadku portu płaskiego dotrą one do obiektywu bez załamania, gdyż padają prostopadle na port. Natomiast mając do czynienia ze szklaną kopułą ulegną one załamaniu, a załamanie to będzie różne w zależności od odległości tego promienia od osi optycznej. W wyniku tego procesu, gdy stosujemy port kopułowy, obiektyw „nie widzi” przez niego rzeczywistego obrazu, a jedynie tzw. obraz wirtualny, który jest nieco pomniejszony i rozciąga się w odległości od powierzchni portu do około 3-krotności promienia kopuły. Mając na uwadze to, że promień kopuły wynosi zazwyczaj kilka lub kilkanaście centymetrów, to przestrzeń rozciągająca się od portu do nieskończoności zostaje „skompresowana” do obrazu wirtualnego zajmującego nie więcej niż kilkadziesiąt centymetrów w głąb. W rezultacie chcąc sfotografować obiekt oddalony o kilka metrów musimy ostrzyć na jego wirtualny obraz znajdujący się kilkanaście centymetrów przed kopułą, co często jest przyczyną pewnych niedogodności.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-M1 i obiektywem M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO przy użyciu portu kopułowego.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-M1 i obiektywem M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO przy użyciu portu kopułowego.

Kolejną niedogodnością jest dobór odpowiedniego obiektywu do portu kopułowego. Zazwyczaj producenci podają listę kompatybilnych modeli, a największym problemem okazuje się tu być minimalna odległość ostrzenia, bowiem nie każdy obiektyw jest w stanie ustawić ostrość na wirtualnym obrazie znajdującym się kilkanaście centymetrów od przedniej soczewki.Jednak wspomniany przez nas M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO doskonale sobie tutaj radzi. Jego minimalna odległość ostrzenia wynosi zaledwie 12 cm, co sprawia, że nawet w połączeniu z portem kopułowym obiektyw nie będzie mieć problemów z ustawieniem ostrości na elementy znajdujące się w niewielkiej odległości, czego najlepszym dowodem są poniższe zdjęcia.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-M1 i obiektywem M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO przy użyciu portu kopułowego.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-M1 i obiektywem M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO przy użyciu portu kopułowego.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-M1 i obiektywem M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO przy użyciu portu kopułowego.

Zdjęcie wykonano aparatem Olympus E-M1 i obiektywem M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO przy użyciu portu kopułowego.

Port Olympus PPO-EP02 współpracuje nie tylko z M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO ale również z M.Zuiko Digital 9–18 mm f/4.0–5.6 ED. Dzięki temu mogliśmy wykonać testowe zdjęcia, które ilustrują nam działanie tego samego obiektywu w zależności od zastosowanego portu, a także pokazują porównanie między tymi dwoma obiektywami.

M.ZUIKO 9-18 MM Z PORTEM PŁASKIM

M.ZUIKO 9-18 MM Z PORTEM PŁASKIM

M.ZUIKO 9-18 MM Z PORTEM KOPUŁOWYM

M.ZUIKO 9-18 MM Z PORTEM KOPUŁOWYM

M.ZUIKO 8 MM Z PORTEM KOPUŁOWYM

M.ZUIKO 8 MM Z PORTEM KOPUŁOWYM

Powyższy przykład pokazuje dobitnie, jak bardzo zwęża nam się pole widzenia obiektywu za portem płaskim i jak obraz ulega powiększeniu. Jednocześnie ostatnie zdjęcie dowodzi, że korzystając z portu kopułowego i obiektywu o bardzo szerokim kącie widzenia, możemy dość mocno zbliżyć się do fotografowanego obiektu, bez obaw, że nie zmieści się on w kadrze. Dzięki temu choć trochę niwelujemy niepożądany efekt zanikania kolorów, gdyż światło odbite od fotografowanego obiektu ma do przebycia krótszą drogę.Do czego zatem przydaje nam się port płaski? Jest on niezastąpiony w podwodnej makrofotografii, gdyż dzięki jego właściwościom powiększania obrazu działa on pod wodą jak soczewka zbliżeniowa.

4. Fotografowanie pod wodą

Podwodne selfie - Olympus E-M1 + M.Zuiko 8 mm f/1.8 z portem kopułowym PPO-EP02

Podwodne selfie – Olympus E-M1 + M.Zuiko 8 mm f/1.8 z portem kopułowym PPO-EP02

Fotografowanie pod wodą różni się nieco od tego, czego doświadczamy podczas robienia zdjęć na powierzchni. W plenerze, czy w studio możemy skupić się tylko i wyłącznie na doborze odpowiedniego kadru i odpowiednich parametrów ekspozycji. Podczas nurkowania nie możemy w pełni oddać się pasji fotografowania, gdyż konieczne jest zachowanie odpowiedniej ostrożności, gdyż zapominając o tym możemy narazić się na spore niebezpieczeństwo. W trakcie kadrowania musimy pilnować aby utrzymać odpowiednią pływalność, bowiem w przeciwnym razie dość szybko i w niekontrolowany sposób możemy zostać wyrzuceni na powierzchnię, co może skończyć się urazem ciśnieniowym. Pod wodą niemal ciągle jesteśmy w ruchu. Będąc zawieszonym w toni jesteśmy narażeni na działanie prądów, które mogą znieść nas na rafę. Nurkując na wrakach należy uważać, aby o coś się nie zaczepić, a uwagę musimy zwracać nie tylko na to, co znajduje się dookoła nas, ale także nad nami i pod nami. Do tego wszystkiego musimy pilnować poziomu gazu w butli oraz czasu jaki spędzamy na danej głębokości, by nie wpaść w niepożądaną dekompresję. Do tego wszystkiego w każdej chwili może zmienić nam się widoczność, bowiem ktoś zmąci wodę przed nami, a rozpraszające się w wodzie promienie słoneczne i unoszące się w toni drobiny z pewnością nie ułatwiają zadania podwodnemu fotografowi.Nie jest jednak aż tak źle. Współczesne aparaty oferują nam wiele udogodnień upraszających proces wykonywania zdjęć pod wodą, a w tym rozdziale omówimy te zastosowane w Olympusie E-M1.

Jak już wspomnieliśmy, firma Olympus jest jedynym producentem, który oprócz aparatów z wymienną optyką oferuje do nich również cały system akcesoriów podwodnych. Z tego też względu już w momencie opuszczenia fabryki bezlusterkowce OM-D i PEN mają zaimplementowane liczne funkcje przydatne pod wodą.

Pierwszą z nich jest z pewnością możliwość ustawienia balansu bieli dla zdjęć podwodnych. Opcja ta w dość dużym stopniu pozwala nam zniwelować niekorzystny wpływ zanikania kolorów wraz ze wzrostem głębokości. Choć podwodny balans bieli nie zagwarantuje nam takiego efektu, jaki możemy uzyskać z pliku RAW poprzez jego obróbkę w komputerze, to z pewnością będzie świetnym rozwiązaniem dla osób fotografujących na niewielkich głębokościach, które nie chcą, lub nie potrafią bawić się w wywoływanie surowych plików. Poniżej prezentujemy dwa zdjęcia wykonane przy automatycznym i podwodnym balansie bieli.

Balans bieli Auto - Olympus E-M1 + M.Zuiko 8 mm f/1.8 z portem kopułowym PPO-EP02

Balans bieli Auto – Olympus E-M1 + M.Zuiko 8 mm f/1.8 z portem kopułowym PPO-EP02

Podwodny balans bieli - Olympus E-M1 + M.Zuiko 8 mm f/1.8 z portem kopułowym PPO-EP02

Podwodny balans bieli – Olympus E-M1 + M.Zuiko 8 mm f/1.8 z portem kopułowym PPO-EP02

Widać, że w drugim przypadku aparat lepiej wydobył kolory podwodnego świata, a także sprawił, że żółć i róż na wyposażeniu nurka są dużo bardziej widoczne.Dodatkowo Olympus E-M1 oferuje tryb obrazu dedykowany dla zdjęć podwodnych. Jest to zestaw predefiniowanych ustawień kontrastu, ostrości, nasycenia kolorów i gradacji, mający na celu jeszcze lepiej odwzorowywać na zdjęciach to, co dzieje się pod wodą. Poniżej prezentujemy ten sam kadr, z użyciem podwodnego balansu bieli i podwodnego trybu obrazu.

Podwodny balans bieli, podwodny tryb obrazu - Olympus E-M1 + M.Zuiko 8 mm f/1.8 z portem kopułowym PPO-EP02

Podwodny balans bieli, podwodny tryb obrazu – Olympus E-M1 + M.Zuiko 8 mm f/1.8 z portem kopułowym PPO-EP02

Jednak nawet najlepsze opcje balansu bieli, najlepsze tryby obrazu i tryby tematyczne nie zastąpią nam zapisu w formacie RAW. Nie jestem zwolennikiem korzystania z niego na co dzień, gdyż nie mam później czasu na wywoływanie surowych plików. Jednak schodząc pod wodę zawsze ustawiam opcję zapisu RAW+JPEG, bowiem późniejsza obróbka zdjęcia w komputerze może dać znacznie lepsze efekty niż oprogramowanie w aparacie. Żeby nie być gołosłownym poniżej zamieszczamy zdjęcie otrzymane z pierwszego zaprezentowanego tutaj kadru. Tam mieliśmy plik JPEG prosto z aparatu bez stosowania ustawień do fotografii podwodnej, a poniżej plik JPEG uzyskany poprzez wywołanie pliku RAW w programie Adobe Lightroom.Kolorystyka uległa tu jeszcze większej poprawie, jednak cały kadr został rozjaśniony, co może przydać się na większych głębokościach.Olympus E-M1 oferuje na dodatkowo dwa programy tematyczne, które możemy wykorzystać pod wodą. Nie znajdziemy ich w menu wyboru trybów tematycznych SCN, bowiem zostały schowane nieco głębiej w menu. By je uaktywnić wystarczy w menu ustawień własnych przypisać je do wybranego przycisku funkcyjnego. Dzięki temu będąc w trybie PASM wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk funkcyjny, a tryb podwodnej sceny zostanie aktywowany. Naciskając przycisk ponownie możemy przełączać się między dwoma oferowanymi trybami: „Szerokokątne zdjęcie podwodne” oraz „Zdjęcia podwodne makro”. Ich aktywacja powoduje automatyczne włączenie podwodnego balansu bieli oraz podwodnego trybu obrazu, centralnie ważonego pomiaru światła oraz wprowadzi kompensację ekspozycji -0.7 EV lub -1EV. Dodatkowo podwodne tryby tematyczne powodują, że podłączona do korpusu, dostarczana z nim w zestawie, zewnętrzna lampa błyskowa FL-LM2 błyśnie nawet, jeśli nie została podniesiona, co spowoduje wyzwolenie zewnętrznych fleszy podwodnych za pośrednictwem kabli światłowodowych. Dodatkowo w przypadku korzystania z obiektywu z funkcją power zoom wybór trybu „Zdjęcia podwodne makro” lub „Szerokokątne zdjęcie podwodne” powoduje odpowiednio automatyczne ustawienie maksymalnego powiększenia lub oddalenia w obiektywie. Dzięki temu otrzymujemy namiastkę zmiany ogniskowej obiektywu, do którego nie możemy zastosować zębatego pierścienia do zmiany ogniskowej za pomocą gałki na obudowie podwodnej.

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Fotografowanie pod wodą

Nie oznacza to jednak, że nie warto korzystać np. z balansu bieli do zdjęć podwodnych. Nastawa ta już w trakcie nurkowania pozwala lepiej ocenić kolorystykę zdjęcia i daje informację o tym, jak dużo będziemy mogli jeszcze „wyciągnąć” podczas obróbki w komputerze.Oczywiście pod wodą warto korzystać też z innych dobrodziejstw oferowanych przez współczesne bezlusterkowce. W przypadku Olympusa decyzję o doborze parametrów ekspozycji możemy powierzyć automatyce. Dzięki zastosowaniu M.Zuiko 8 mm f/1.8, który jest najjaśniejszym rybim okiem na świecie, w połączeniu z dobrą matryca z E-M1 nawet po wpłynięciu do ciemnej groty nie będziemy mieć problemów z wykonaniem ciekawego zdjęcia. Aparat w trybie P otworzył nam przysłonę do f/2.0 i podbił czułość do wartości ISO 4000, co nawet w tak niekorzystnych warunkach pozwoliło skrócić czas migawki na tyle, by zamrozić ruch pływających nurków.

Olympus E-M1 i najjaśniejszy na świecie fisheye M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO pod wodą - Fotografowanie pod wodą

Trzeba przyznać, że Olympus E-M1 w połączeniu z M.Zuiko 8 mm f/1.8 PRO i obudową podwodną oraz portem kopułowym okazał się świetnym kompanem podczas schodzenia pod wodę. Oczywiście nie zastąpił on partnera nurkowego, w postaci mojej małżonki, jednak sprawił wiele radości z fotografowania i pozwolił uwiecznić kilka niezapomnianych nurkowań podczas rodzinnego wyjazdu na Maltę. Czego najlepszym dowodem są poniższe zdjęcia.

Autorem tekstu jest Robert Olech. Tekst pierwotnie ukazał się w portalu Optyczne.pl