Łukasz Bożycki – Ambasador OLYMPUS

Łukasz Bożycki - Ambasador OLYMPUS

Łukasz Bożycki – fotograf, doktorant Polskiej Akademii Nauk, dziennikarz. Dwukrotny laureat międzynarodowego konkursu fotograficznego organizowanego przez BBC Worldwide i Muzeum Historii Naturalnej w Londynie (praca pt. „ Żabowisko” została uznana za Zdjęcie Roku 2013 przez International Federation of Wildlife and Nature Photography). W 2014 roku odebrał nagrodę z rąk Jej Królewskiej Wysokości Katarzyny, księżnej Cambridge. W 2015 roku finalista Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic Polska. W 2017 roku zwycięzca w kategorii ptaki w konkursie Asferico. Przewodnik Jej Cesarskiej Wysokości, Księżnej Takamado podczas wizyty w Polsce. Współautor książki „Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować. Rodzina, edukacja, biznes”, wyd. PWN, Warszawa 2015 r., która otrzymała nagrodę Teofrasta za najlepszą popularnonaukową książkę psychologiczną 2015 roku. Prezes zarządu VII kadencji Związku Polskich Fotografów Przyrody Okręgu Mazowieckiego. Dwukrotnie uhonorowany tytułem Fotografa Roku OM ZPFP (2011 i 2012). Redaktor współprowadzący, autorską audycję radiową w RDC Polskie Radio, pt. „Animal Rationale”. Redaktor prowadzący cotygodniową popularnonaukową audycję radiową w RDC Polskie Radio, pt. „Animalista”. Laureat stypendiów artystycznych: Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy (2014) a także Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2017).

„Trzymając w ręku aparat można wyrządzić bardzo wiele zła” – rozmowa z Łukaszem Bożyckim

W rozmowie z Fotopolis.pl opowiedział o tym jak łączy pasję fotografowania z karierą naukową, etyce zawodowej i sposobach na oswojenie zwierząt.

Masz jakieś rady dla osób stawiających swoje pierwsze kroki na polu fotografii przyrodniczej?

Przede wszystkim pamiętać o etyce. Rzecz druga – marzyć. Jeśli nie będziemy mieć wyobraźni, to nie zrobimy lepszych zdjęć, bo najzwyczajniej w świecie nie zobaczymy światła czy sytuacji dobrej na sfotografowanie. Musimy mieć w głowie dużo więcej zdjęć niż w rzeczywistości zrobiliśmy.

Kolejna rzecz to cierpliwość. Często powtarzam, że fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń przerywane od czasu do czasu drobnym sukcesem. Bo naprawdę trudno przewidzieć czy zwierzę do nas podejdzie, czy słońce wyjdzie w końcu zza chmur, czy nie będzie mgły i czy nie zaśniemy w naszym ukryciu. To czekanie, to jednak straszna nuda. Nawet nie wiesz ile razy przespałem piękne ujęcia (śmiech). Mam jednak wrażenie, że fotografia przyrodnicza nauczyła mnie cierpliwości także na innych płaszczyznach.

 

Strona internetowa

Facebook

Ambasadorzy OLYMPUS